Tymoteusz Puchacz zrobił to, co w jego mocy, by jego Sabah Baku w III rundzie el. Ligi Mistrzów miał szansę zmierzyć się z Lechem Poznań. Polski lewy obrońca zanotował asystę przy golu Veljko Simicia, a mistrzowie Azerbejdżanu pokonali KuPS 2:0 w rewanżowym straciu II rundy kwalifikacyjnej. Tym samym jeśli "Kolejorz" utrzyma przewagę w dwumeczu z Aarhus GF, dojdzie do starcia mistrzów Polski z ich wychowankiem.
Screenshot: Betclic
W II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów polskich kibiców interesowały nie tylko starcia z udziałem Lecha Poznań i Górnika Zabrze, ale także te, w których mierzyli się ich potencjalni rywale. Kolejorz po rozbiciu Aarhus GF 4:1 w pierwszym meczu jedną nogą jest już w kolejnym etapie kwalifikacji. Aż tak klarownie nie potoczyło się spotkanie numer jeden pomiędzy azerskim Sabah Baku a fińskim KuPS, czyli klubami, które mogą stanąć naprzeciwko Poznaniaków w III rundzie. Tymoteusz Puchacz i spółka bowiem wygrali tylko 1:0 po bramce Veljko Simicia.
Zobacz wideo Kosecki ostro o czołówce Ekstraklasy: To są kluby momentów. Albo się udo, albo nie udo
Sabah nie wyglądał najlepiej. Aż do podania Tymoteusza Puchacza






