28 lipca 2026, 18:11
Policja bada sprawę wulgarnych słów, które padły na budowie, w kierunku dyskryminacji na tle narodowościowym. Do sytuacji odniosła się również firma, która poinformowała, że "żadne emocje ani spory zawodowe nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla agresji fizycznej".
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
Do zdarzenia doszło w piątek w hali pod Skawiną (woj. małopolskie). Na nagraniu widać, jak przełożony w kasku budowlanym i kamizelce ochronnej wulgarnymi słowami zwraca się do pracowników z Ukrainy - poinformowała we wtorek rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło.
- Na front k***o. Cwaniaczki j***ne, k***a. Wy k***y zaje***ne ukraińskie" - krzyczał mężczyzna. "Putin czeka na was" - dodał. Na koniec filmu podszedł do nagrywającego i usiłował odebrać mu telefon. - Nie nagrywaj mnie, bo cię rozk***ię - powiedział mężczyzna.













