27 lipca 2026, 13:30
Mariusz Furmanek zarzuca Telewizji Polskiej plagiat. Złożył wniosek, w którym ostrzega stację, że jego kolejnym krokiem będzie pozew opiewający na trzy miliony złotych odszkodowania.
materiały promocyjne TVP
8 marca 2026 roku na antenie TVP zadebiutował pierwszy odcinek "Wojny zastępczej". Serial rozpoczyna się u schyłku lat 80., ale szybko przenosi widza w kolejne dziesięciolecie, kiedy wojska radzieckie miały opuścić Polskę, a w kraju formowała się nowa służba - Urząd Ochrony Państwa. Dowodzący armią rosyjską w Polsce, która już powinna się wycofać z naszego kraju - generał Dubynin (Cezary Żak), pułkownik Zarudin (Dawid Dziarkowski) i podoficer Wiktor (Adam Wietrzyński) - planują ukraść, a następnie sprzedać dwie głowice jądrowe. Tymczasem Artur (Mateusz Więcławek), protegowany szefa nowej formacji, jaką jest Urząd Bezpieczeństwa, wikła się w tę sprawę.
Serial TVP zalała fala krytyki. Autor "Operacji Bosfor" zarzuca telewizji plagiat












