Tramwaje linii 16 w drodze do Miasteczka Wilanów aż dwukrotnie muszą się przeprawiać przez Wisłę, bo deszcz znowu podmył zrujnowane tory na Stawkach. Innego objazdu wyznaczyć się nie da, bo w Warszawie mamy kumulację wakacyjnych remontów.
Trasa tramwajowa na Stawkach była już rzadko używana i w latach 90. groził jej ten sam los co innym bocznym odcinkom torów, czyli likwidacja. Nie ma już śladu po szynach na ul. Królewskiej i Placu Grzybowskim czy na ul. Staszica, którą motorniczowie jechali przez lata do pobliskiej Zajezdni Wola. W przypadku Stawek zapadła decyzja, by jednak wyremontować torowisko i ułożyć tu po raz pierwszy w Warszawie tzw. płyty węgierskie. Dzięki nim na szyny nadal mogły wjeżdżać samochody.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
WIĘCEJ







