- Jest całkiem odwrotnie niż uważają przeciwnicy Gianniego Infantino i FIFA. Nic nie zmusi tej federacji do zmiany, jeśli nie zechce tego ona sama. Tylko wtedy może być tak, że zmieni się na gorsze - mówi dr Robert Kiłdanowicz, ekspert ds. prawa i organizacji sportowych.
Mundial skończył się rekordową oglądalnością w amerykańskich mediach, najważniejsze mecze turnieju można porównywać do najważniejszych meczów NFL poza samym Super Bowl. Rekordowe były premie dla drużyn. Nad stadionami przelatywały F-16 i śpiewano hymn amerykański. Przywracano gospodarzom ukaranego Baloguna po wstawiennictwie Donalda Trumpa, dyktowano niebotyczne ceny biletów, przerabiano finał na szoł, prawem kaduka wydłużono niemal dwukrotnie przerwę w połowie najważniejszego meczu.
To już tak zawsze będzie, że FIFA zrobi dokładnie to, co chce? Zakładamy wszyscy czapeczki MAGA, Make Arrogance Great Again? A może lepiej FUCK (przepraszam FIFA, sam wymyśliłem: FIFA's Untouchable Cash Kingdom).
Radosław Leniarski: Profesor Joseph Weiler w wywiadzie dla Sport.pl, "Wyborczej", "Die Zeit" i "El País" wzywa Unię Europejską do interwencji w struktury FIFA. Twierdzi, że Unia powinna wykorzystać tzw. efekt Brukseli, rozbić piłkarski monopol i wymusić tam demokratyczne standardy. Czy to scenariusz realny?






