Trwa ogromne zamieszanie wokół Andrei Pirlo. Legendarny włoski piłkarz miał zostać selekcjonerem swojej reprezentacji narodowej, ale obecnie sprawa pozostaje w zawieszeniu. Wszystko przez nieskrywane powiązania Pirlo z Rosją. Były pomocnik wielokrotnie dawał do zrozumienia, że wojna na Ukrainie mu najwyraźniej nie przeszkadza, co wywołało duże protesty nawet włoskich polityków. W rozmowie z "La Repubblica" Zbigniew Boniek wskazał, co Pirlo musi zrobić, by jego nominacja miała rację bytu.

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Reprezentacja Włoch ominęła już trzeci mundial z rzędu i władze tamtejszej federacji szukają obecnie sposobu na wyjście z kryzysu. Pierwszym zadaniem jest znalezienie nowego selekcjonera, który weźmie tę posadę po Gennaro Gattuso. Wybór Włochów padł na innego wybitnego byłego piłkarza Andreę Pirlo, który w piłce klubowej prowadził już m.in. Juventus i Sampdorię. Gdy pojawiły się o tym doniesienia, szybko rozpętało się piekło. Przeciwko kandydaturze Pirlo protestowali nawet niektórzy politycy. Nie chodziło im jednak bynajmniej o kwestie czysto sportowe.

Zobacz wideo Anastazja Kuś: Mam nadzieję, że nawiążę rywalizację z Amerykankami

Krew na rosyjskich pieniądzach? Pirlo nijak to nie przeszkadza