Idealnym scenariuszem byłaby sprzedaż fabryki jako całości - mówi Kamil Kasica, syndyk pabianickiej "żarówki". Sąd ogłosił upadłość firmy z ponad stuletnią tradycją.
- Byłem pewien, że dopracuję tu do emerytury, brakuje mi nieco ponad półtora roku. Nie wiem, co robić: czy już szukać nowej pracy, czy czekać na rozwój sytuacji - mówi pracownik, który w pabianickiej fabryce przepracował 30 lat. - Mój wujek pracował w fabryce Coca-Coli w Łodzi, która została zamknięta kilkanaście lat temu i wszyscy pracownicy stracili zajęcie. Przypomniało mi się ta sytuacja, gdy okazało się, że przejmują nas Amerykanie. Obyśmy nie skończyli jak Coca-Cola.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
jak zarabiasz Warszawo








