Przemyska firma Fibris, producent płyt pilśniowych, złożyła wniosek o upadłość. Teraz to syndyk zdecyduje, co stanie się z 350-osobową załogą.
Przemyska firma Fibris, działająca na rynku od 67 lat, 31 maja złożyła wniosek o upadłość. Wniosek zarejestrowano 1 czerwca.
Fibris popadł w tarapaty finansowe po wybuchu wojny w Ukrainie, na skutek gwałtownego wzrostu cen węgla, energii i drewna. Jego długi sięgają 100 mln zł. W styczniu ZUS zablokował konta firmy, zaczęły się problemy z wypłacaniem pensji pracownikom. 22 marca stanęła produkcja.
Firma próbowała się ratować, składając 13 lutego wniosek restrukturyzacyjny do sądu w Rzeszowie. Sąd wydał postanowienie dopiero 8 kwietnia. Wydawało się, że wtedy ZUS odblokuje konta, ale tak się nie stało. Bez dostępu do nich firma, która miała zamówienia, nie była w stanie prowadzić produkcji, a w konsekwencji płacić pracownikom.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















