Lewandowski pożałuje transferu do Chicago? "Jeszcze trzy takie mecze..."
Robert Lewandowski nie odmienił losów Chicago Fire, gdy wszedł na boisko w przerwie meczu przeciwko New York City FC. Polski napastnik nie miał sytuacji i jeszcze przed końcem spotkania widać po nim było rosnącą frustrację. Nie dziwi więc, że dziennikarze i eksperci jednoznacznie ocenili drugi występ 37-latka w MLS.
Fot. Thomas Salus-Imagn Images / Reuters
Robert Lewandowski swój drugi mecz w MLS rozpoczął na ławce rezerwowych. Wyjazdowe spotkanie z New York City FC nie szło jednak po myśli trenera Gregga Berhaltera. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili z Chicago Fire 3:1, a amerykański szkoleniowiec w przerwie wyciągnął swoją najmocniejszą broń.
Zobacz wideo KOSMOS! Tu ma mieszkać Robert Lewandowski. To miasto wbiło nas w ziemię. Byliśmy pierwsi w bazie






