Rok po objęciu Ministerstwa Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda chwali się, że jest apolityczna i prezydent podpisał już 14 jej ustaw. Zapomina, że większość z nich przygotowali inni, a ona sama najbardziej zasłynęła z tego, że za przejście do resortu wzięła odszkodowanie.
„Nie zmieniam zdania. Ochrona zdrowia wymaga apolityczności i ponadpartyjnego porozumienia. Wiecie, że wczoraj kolejne dwie nasze ustawy uzyskały podpis Prezydenta? Łącznie, odkąd objęłam stanowisko, 14 ustaw podpisanych. Warto grać w zdrowie apolitycznie" – pochwaliła się Jolanta Sobierańska-Grenda w rocznicowym poście na platformie LinkedIn.
Mamy przez to rozumieć, że wszyscy inni ministrowie są polityczni i dlatego im się nie udaje? A tu, proszę: Ona jedna jest apolityczna i oto proszę, prezydent, który zyskał już przydomek „wetomat", dla minister zdrowia jest łaskawy i podpisuje ustawy. – Rozmowy pozbawione politycznego zabarwienia dają konkretne efekty – podsumowuje minister Jolanta Sobierańska-Grenda.
kalendarium
koty







