Znalezione ludzkie szczątki rozpalały wyobraźnię miłośników historii. Jedni doszukiwali się tu miejsca kaźni, inni - pozostałości obrzędów rytualnych. A jaka jest prawda?
Archeolodzy pracowali w domu, który na terenie Wilczego Szańca - a więc pruskiej kwatery Hitlera koło Kętrzyna - zajmował Hermann Göring, by rozwikłać zagadkę szkieletów znalezionych tu przed dwoma laty przez członków Fundacji Latebra. Były to szczątki dorosłych i dzieci. Początkowo informowali o pięciu osobach, ostatecznie ustalili, że było ich sześć. Szkielety były zakopane płytko w ziemi, na głębokości ok. 20 cm w niepodpiwniczonej części budynku.
Zagadkowe było to, że szczątki były pozbawione dłoni i stóp. Mimo iż śledztwo w tej sprawie prowadziła prokuratura, nie udało się ustalić ani kim są ofiary, ani kiedy i w jakich okolicznościach straciły życie. Śledczy nie ustalili też, dlaczego pochowano je właśnie w tym miejscu. Dochodzenie prokuratorskie umorzono.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












