W moim rodzinnym mieście dokonano jednego z najważniejszych odkryć archeologii badającej okres II wojny światowej w Polsce. Jako dziecko właśnie po tej Dolinie Śmierci biegałem z kolegami - mówi dr Dawid Kobiałka, kierownik badań w ramach projektu "Archeologia Aktion 1005".
Badania prowadzone przez zespół dr Dawida Kobiałki* dotyczą m.in. masowych egzekucji obywateli polskich, dokonywanych w pierwszych miesiącach II wojny światowej na terenie dawnego województwa pomorskiego**. W wielu miejscach, gdzie doszło do mordów, od połowy 1944 roku działały niemieckie oddziały specjalne. Ich zadaniem było wydobywanie z masowych mogił ciał ofiar, palenie ich oraz ukrywanie lub rozrzucanie szczątków pomordowanych.
Agata Szczygielska-Jakubowska: Świadomość tego, co się działo na terenach przedwojennego województwa pomorskiego w pierwszych miesiącach II wojny światowej, jest w Polsce niewielka. Zaskakująco mało wiemy o popełnionych tu zbrodniach i osobach, które są za nie odpowiedzialne. Wspomnijmy choćby Wernera Adolfa Kampe, kreisleitera NSDAP z Gdańska, SS Hauptsturmführera, który, wkrótce po wkroczeniu niemieckich wojsk, przejął funkcję prezydenta Bydgoszczy, a już 9 i 10 września 1939 roku zlecił zastrzelenie na Starym Rynku 50 mieszkańców miasta. Czy uczestniczył również w ludobójstwie dokonywanym w innych rejonach Pomorza?












