Papier jest szorstki, ale tekst wypisany 221 lat temu doskonale czytelny. Znalazłam go w zielonogórskim antykwariacie i musiałam kupić.

To list od generalnego wikariatu w Breslau, zaadresowany do proboszcza z Frankensteina (Ząbkowice Śląskie), ks. Florianusa Bleischa, z informacją o spadku na rzecz kościoła i klasztoru ojców dominikanów. Mieszkanka Frankensteina, Beata Wolfin z domu Krahlin, postanowiła obdarować zakonników, oczekując w zamian modlitw za swoją duszę, szczegółowo wyliczając, ile razy, jak i kiedy mają wspomóc ją w dojściu do nieba.

Dokument został wystawiony w sierpniu 1805 r., zaledwie pięć lat przed edyktem sekularyzacyjnym króla Fryderyka Wilhelma III, który zniszczył w Prusach podstawy gospodarcze Kościoła katolickiego i w sferze materialnej podporządkował go władzom państwowym. Bo najważniejsze były pieniądze; po klęsce poniesionej w wojnach napoleońskich, Prusy musiały zapłacić Francji wysoką kontrybucję.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny