Legia Warszawa wygrała 1:0 z Pogonią Szczecin, ale to nie o Zoranie Arseniciu, strzelcu gola mówi się najwięcej, a o tym, przez którego anulowano aż dwa trafienia. Mowa o Milecie Rajoviciu. Już w trakcie meczu eksperci cisnęli w niego gromami. "On naprawdę jest fatalny", "Tego nie da się już wytłumaczyć w żaden sposób" - pisali m.in.
Piotr Matusewicz / Piotr Matusewicz / PressFocus
Mecz Radomiaka Radom z Wieczystą Kraków (2:1) rozbudził apetyty kibiców Ekstraklasy. Po godzinie 20:30 czekał na nich wielki hit: Pogoń Szczecin podejmowała Legię Warszawa. Kibice liczyli na widowisko okraszone golami. Mocno się zawiedli, szczególnie fani stołecznej ekipy. Choć ich drużyna wygrała 1:0 po golu Zorana Arsenicia z 96. minuty, to mogła zwyciężyć bardziej spektakularnie. Ba, dwukrotnie trafiła nawet do siatki we wcześniejszych akcjach, ale tyle też razy anulowano trafienie. A wszystko przez... Miletę Rajovicia.
Zobacz wideo Edyta Byzdra po przegranej w Pessac-Bordeaux: Gramy falami, to widać. Holenderki to wykorzystały
Mileta Rajović oberwał po meczu Pogoń - Legia






