Przypominamy najlepsze teksty weekend.gazeta.pl >>>Starzejemy się najszybciej w Unii Europejskiej. Czy nasze społeczeństwo nadąża za tą zmianą?Zanim odpowiem na pana pytanie, zatrzymajmy się chwilę nad tym, co to dla nas oznacza. Już w 2017 roku liczba osób po 60. roku życia zrównała się z liczbą osób do 18. roku życia. Od tego czasu populacja osób powyżej sześćdziesiątki dynamicznie rośnie, podczas gdy udział młodych spada. Jeśli spojrzymy na konsumentów – pomijając małe dzieci, które samodzielnie nie podejmują decyzji zakupowych – co trzeci klient to senior. Tak wygląda realna skala zmian. A czy nadążamy za tymi zmianami? Moim zdaniem nie. Starzenie się społeczeństwa wciąż przedstawia się w Polsce głównie jako problem.
A czym jest?Po prostu zmianą, wielką zmianą społeczną, w której uczestniczą wszystkie pokolenia. W dodatku my tej zmiany chcemy. Marzymy o długim życiu, życzymy sobie "stu lat" podczas kolejnych urodzin i planujemy ile – i czy w ogóle – chcemy mieć dzieci. Kiedy natomiast mówimy o demografii, nagle się okazuje, że jednak chcemy, żeby było dużo dzieci, tylko nie naszych.Co gorsza, dziś często tematykę senioralną widzimy w ramach podziału "my, młodzi" – sprawni i sprawczy, oraz "oni, seniorzy" – ci, którym musimy pomóc i którymi musimy się zająć. Takie dwa bieguny wieku. Zapominamy o tym, że każdy z nas jest w procesie starzenia i przy odrobinie szczęścia zostaniemy seniorami, czy na się to podoba, czy nie.







