Dobra praca nie zawsze oznacza dziś najwyższą wypłatę. Dla osób rozpoczynających zawodową drogę coraz większą wartość ma również czas poza firmą. Godziny spędzone w korkach, sztywny grafik czy brak możliwości rozwoju mogą przesądzić o odrzuceniu oferty. Najnowsze dane Personnel Service pokazują, jakimi kryteriami kierują się pracownicy w wieku od 18 do 24 lat.

Zobacz wideo Osoby zwolnione z powodu AI będą miały dużo gorzej na rynku pracy

Zmiana pracy zależy nie tylko od pensji. Młodzi zaczynają inaczej liczyć koszty pracy

Przy wyborze nowego miejsca zatrudnienia pieniądze nadal są najważniejsze. Nie oznacza to jednak, że wystarczy zaproponować wyższą kwotę, aby przekonać młodego kandydata. Coraz mocniej liczy się codzienna wygoda. Dojazd zabiera czas, który można przeznaczyć na odpoczynek, naukę lub życie prywatne. Wyższe wynagrodzenie mogłoby przekonać do zmiany firmy 52 proc. młodych, a krótsza droga do pracy 43 proc. Dla 39 proc. znaczenie mają natomiast korzystniejsze warunki wykonywania obowiązków.

Podobnie wygląda podejście do godzin spędzanych w pracy. Zamiast jednego rozwiązania dla wszystkich młodzi chętnie widzieliby możliwość dostosowania grafiku. Elastyczne godziny są najbardziej atrakcyjną opcją dla 52 proc. ankietowanych. Po 33 proc. wskazało dodatkowe dni wolne i skrócony tydzień pracy. Możliwość pracy zdalnej w wybrane dni wybrało 26 proc. badanych. Pokazuje to, że swoboda nie musi oznaczać wyłącznie wykonywania obowiązków z własnego mieszkania.