23 lipca 2026, 12:19
Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi za nazwanie szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka i jego zastępców agentami rosyjskimi oraz pomówienie ich o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
O skierowaniu w czwartek aktu oskarżenia przeciwko posłowi PiS poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prokurator Mateusz Martyniuk. Wypowiedź Antoniego Macierewicza padła w Sejmie 11 września zeszłego roku podczas debaty nad informacją wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. W nocy z 9 na 10 września w polską przestrzeń powietrzną wtargnęło około 20 bezzałogowców. Ich szczątki znaleziono w woj. lubelskim, świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. Zgodnie z zapisem sejmowego stenogramu poseł PiS mówił wtedy: "To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r. (...)". Zdanie to nie zostało dokończone, gdyż - jak zaznaczono w adnotacji w stenogramie - wywołało ono "poruszenie na sali".Macierewicz dodał: "Oni teraz znowu są szefami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli formacji, która ma największą wiedzę o armii i wie najwięcej o tym, co armia realizuje". "A to są ludzie, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jak długo będzie pan ich tolerował? Jak długo będzie pan ich wspierał?" - zapisano pytanie Macierewicza w stenogramie.Akt oskarżenia dla MacierewiczaZawiadomienie do prokuratury złożyło kierownictwo SKW. Poseł PiS został oskarżony o znieważenie funkcjonariuszy publicznych - szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto - nazywając ich rosyjskimi agentami. Prokuratura zarzuca też Macierewiczowi pomówienie kierownictwa SKW o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, "a więc o takie postępowanie, które mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk, działając tym samym na ich szkodę". Czyny, o które Macierewicz jest oskarżony, zagrożone są karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.







