Prokuratura zarzuciła posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi, że publicznie znieważył kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego i pomówił o zachowanie mogące poniżyć funkcjonariuszy w opinii publicznej.
Rzecznik prokuratury regionalnej, prok. Mateusz Martyniuk podał, że na posiedzeniu Sejmu 11 września 2025 r. Macierewicz znieważył Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk. Artura Pluto nazywając ich "agentami rosyjskimi", a ponadto pomówił tych funkcjonariuszy publicznych o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Według prokuratury tym samym Macierewicz pomówił funkcjonariuszy o postępowanie, które mogło ich poniżyć w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk.
Prokuratura zarzuca posłowi PiS dwa czyny - jeden zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3, a drugi karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło kierownictwo SKW. Prok. Martyniuk podał, że Macierewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Sejm uchylił Macierewiczowi immunitet w tej sprawie pod koniec kwietnia tego roku.













