Członkowie komitetu referendalnego, którzy chcieli odwołać burmistrza Jedlni-Letniska muszą tłumaczyć się przez inspektorami budowlanymi, weterynarzami i policją. To efekt zawiadomień burmistrza.
- To odwet. Nie można tego inaczej nazwać. Burmistrz nawet się specjalnie z tym nie kryje. Gdyby jeszcze we wnioskach o kontrole wpisał nazwiska przypadkowych mieszkańców gminy... Ale on domaga się kontroli wyłącznie członków komitetu referendalnego – mówi Filip Chrzanowski, mieszkaniec Jedlni-Letniska i radny powiatu radomskiego.
On i jego ojciec, Jerzy Chrzanowski, byli wśród inicjatorów odwołania Rafała Kornata ze stanowiska burmistrza Jedlni-Letniska. Ich posesję mieli skontrolować pracownicy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, by sprawdzić czy nie ma tam samowoli budowlanej.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny






