Prokuratura za wszelką cenę stara się udowodnić niewinność Jarosław Kaczyńskiego i niedorzecznie manipuluje niedaleką przeszłością.
Przeczytałam uzasadnienie umorzenia historii "dwóch wież", potężnej afery z czasów rządów PiS. Główną rolą odegrał sam prezes Jarosław Kaczyński - chodzi o ogromne pieniądze na inwestycję, o 300 mln euro. Z tej sumy 1,3 mln euro za przygotowanie inwestycji miał dostać Austriak, Gerald Birgfellner. Widać tam wykorzystywanie państwowej pozycji do kręcenia partyjnych lodów.
To już drugie umorzenie sprawy, pierwsze nastąpiło za czasów PiS. Wówczas nie mogło być inaczej, ale również obecna prokuratura uznała, że nie ma sprawy, bo „czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego". Oszustwo, łapówka - to są czyny dozwolone?
skrót wydarzeń środy
kalendarium










