Nie zgadzamy się na robienie ze szpitala na Brochowie nowego centrum aborcji - mówiła na wtorkowym proteście przed Szpitalem Specjalistycznym im. Falkiewicza Kaja Godek. Ponad sto osób protestowało przeciwko zatrudnieniu w tej placówce ginekolożki Gizeli Jagielskiej, pojawiła się też kontrmanifestacja partii Razem.
W marcu zeszłego roku Paulina Nodzyńska z "Wyborczej" opisała wykonaną przez ginekolożkę Gizelę Jagielską legalną aborcję u pacjentki będącej w dziewiątym miesiącu ciąży. Lekarka pracowała wtedy w szpitalu w Oleśnicy, do którego miesiąc później wtargnął skrajnie prawicowy europoseł Grzegorz Braun. Pojawił się tam w asyście kilku osób, wtargnął do placówki i na kilkadziesiąt minut uwięził lekarkę.
Zaczęła ona też odbierać maile z groźbami pobicia, a nawet śmierci. Trzy osoby dostały za to zarzuty. Dodatkowo pod pod szpitalem w Oleśnicy organizowano regularnie antyaborcyjne pikiety. W międzyczasie prokuratura ostatecznie umorzyła postępowanie w sprawie przerwania ciąży uzasadniając, że nie doszło do przestępstwa, a aborcja została wykonana zgodnie z prawem.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.






