21 lipca 2026, 12:36
- Szeroki przekaz tego filmu w dużej mierze pokrywa się z wieloma rzeczami, które myślą konserwatyści. Jeśli pozwolicie, żeby Elliot Page wam to przesłonił, myślę, że tracicie niesamowite kinowe doświadczenie - przekonuje w recenzji "Odysei" prawicowy influencer Ben Shapiro. O dziwo, nie przeszkadza mu nawet to, że Lupita N'Yongo zagrała Helenę Trojańską.
Universal Pictures - Materiały promocyjne
"Odyseja" wzbudziła gorącą dyskusję na długo przed premierą. Wiele kontrowersji wywołały informacje o tym, że w obsadzie filmu pojawiła się Lupita Nyong'o jako Helena Trojańska, a także plotki o tym, że Elliot Page ma wcielić się w Achillesa (gra tak naprawdę żołnierza imieniem Sinon). Wielu nie spodobały się kostiumy, amerykańskie i brytyjskie akcenty aktorów oraz zbyt współczesny język w dialogach. Niezależnie od tego "Odyseja" w weekend otwarcia zarobiła w kinach na całym świecie 264 mln dolarów i stała się najbardziej dochodową premierą w dorobku Christophera Nolana. To także obecnie najwyżej oceniany z jego filmów na Rotten Tomates: od krytyków ma 95 proc. pozytywnych recenzji, a od widzów 97 proc.
Wśród zachwyconych najnowszym dziełem Nolana znalazł się między innymi znany prawicowy komentator Ben Shapiro. Jego zachwyt jest tak wielki, że choć swego czasu pisał, że osoby transpłciowe cierpią "na choroby psychiczne", to przymyka teraz łaskawie oko na rolę Elliota Page'a.










