Grzybiarze z województwa śląskiego zachwyceni dzielą się zdjęciami zbiorów. Poszłam sprawdzić, czy w beskidzkich lasach rzeczywiście jest tak dobrze.
- "W Beskidzie Śląskim jest tyle grzybów, że zabrakło nam miejsca w koszykach", "To pierwszy taki wysyp w tym roku", "Zaczęło się" - w poniedziałek od rana w mediach społecznościowych pojawiały się takie relacje grzybiarzy z województwa śląskiego.
Późnym popołudniem, po pracy, postanowiłam wybrać się do lasu koło Bielska-Białej, żeby sprawdzić, czy nie przesadzają. I nie przesadzają ani trochę! W tym roku czegoś takiego jeszcze w lesie nie widziałam. Pojawiło się wiele jadalnych grzybów różnych smacznych gatunków. Borowiki - także te najbardziej poszukiwane, czyli borowiki szlachetne - pojawiają się całymi "rodzinami", dosłownie jeden obok drugiego, od całkiem małych, idealnych do marynowania, do ogromnych, z grubymi trzonami i wielkimi kapeluszami.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








