Własne komórki jako broń przeciwko nowotworowi. Terapia CAR-T może zmienić życie pacjentów ze szpiczakiem. Na razie jednak nie jest refundowana.
Jak dokładnie działa terapia CAR-T, dlaczego bywa nazywana „żywym lekiem", czy ma szansę zastąpić dotychczasowe leczenie szpiczaka? Pytamy dr n. med. Wojciecha Legiecia, kierownika Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli w Lublinie.
Dr n. med. Wojciech Legieć: W ciągu ostatnich 20 lat szpiczak plazmocytowy przestał być postrzegany wyłącznie jako choroba prowadząca do szybkiego zgonu. Dziś coraz częściej mówimy o nim jako o chorobie przewlekłej, nawrotowej, którą u wielu pacjentów można kontrolować przez wiele lat. To ogromna zmiana zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium







