Jedziesz do sanatorium? Za ten błąd grozi nawet 1000 zł. Zachowaj ostrożność
16 lipca 2026, 17:01
Dla wielu kuracjuszy pobyt w uzdrowisku to chwila wytchnienia od codziennych obowiązków. Życie bywa jednak nieprzewidywalne. Nagłe obowiązki, problemy rodzinne czy kwestie zdrowotne mogą sprawić, że konieczny okaże się wcześniejszy powrót do domu. Kiedy można skrócić pobyt w sanatorium, aby uniknąć dodatkowych opłat?
Jolanta Wojcicka//shutterstock
Dostać się do sanatorium to nie bułka z masłem. Zanim spakujesz walizkę i ruszysz po zdrowie, musisz trochę się nachodzić. Najpierw wizyta u lekarza, potem skierowanie, które trafia do NFZ, a potem... czekanie. Nierzadko długie, bo chętnych na turnusy nie brakuje. Właśnie dlatego wiele uzdrowisk, zarówno prywatnych jak i współpracujących z NFZ, zabezpiecza się przed tzw. pustymi łóżkami, czyli sytuacjami, gdy ktoś znacznie się spóźnia lub rezygnuje w trakcie turnusu. W takich przypadkach kuracjusz może zostać obciążony opłatą za niewykorzystane dni.











