Wśród ewakuowanych mieszkańców Dyrekcyjnej 14 rośnie napięcie. Od kilku dni nie mogą wrócić do mieszkań. Jedni boją się, że stracą one na wartości, drudzy, że awaria może się powtórzyć.
Mieszkańców oddanego do użytku 8 lat temu bloku przy Dyrekcyjnej 14 w nocy z poniedziałku na wtorek obudził huk. W salonie jednego z mieszkań na parterze pękła ściana konstrukcyjna. Stało się to z takim impetem, że właścicielka mieszkania dostała wystrzałem tynku w twarz.
Lokatorzy zerwali się z łóżek i obejrzeli ścianę. Pojawiła się w niej spora dziura i pęknięcia. Jej kawałki spadły na podłogę. Gdy minął pierwszy szok, na miejsce wezwali straż pożarną i policję. Wszystko działo się około drugiej w nocy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny






