W centrum Bielska-Białej policja interweniowała w sprawie dwóch pijanych mężczyzn. Rzucili się z pięściami na obywatela Bangladeszu, ale z pomocą ruszyli mu świadkowie.
Zdarzenie miało miejsce we wtorek 14 lipca po godzinie 20 w pobliżu jednej z galerii handlowych w centrum Bielska-Białej. Pan Habib z Bangladeszu nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych. Jak napisał, robił zakupy, po czym wracał ze sklepu na piechotę, wpatrując się w ekran telefonu. Kątem oka widział dwóch mężczyzn siedzących na przystanku autobusowym. Nie znał ich nawet z widzenia.
Kiedy pan Habib przechodził obok, mężczyźni - relacjonował - wstali z ławki i zaatakowali go. Mieli bić go pięściami i kopać. Zareagowali młodzi ludzie czekający na autobus, pospieszyli na ratunek. Chwilę później przyłączyła się do nich starsza pani. Ktoś z tej trójki miał wezwać policję.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








