W polityce rozróżniam dwie grupy: idealistów i cyników. Idealistów szanuję i lubię. Nie znoszę cyników, którzy wiedzą, jaka jest rzeczywistość, a grają prymitywnymi narzędziami po to, żeby osiągnąć swój cel wbrew celowi publicznemu - mówi prezydent Bydgoszczy.

Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy: - Wszystko jest możliwe. Kilka lat temu była w Bydgoszczy akcja związana z ogólnopolskim działaniem, czyli kwestiami migracyjnymi, gdy mnie i innym samorządowcom zarzucano zbyt dużą otwartość w stosunku do migracji osób z rejonów południowych, afrykańskich. To było działanie oparte na kłamstwach, ale spowodowało rozpoczęcie działań referendalnych. Nie udało się jednak zebrać wystarczającej liczby podpisów. Natomiast jeśli teraz miałoby się odbyć jakieś referendum w sprawie mojego odwołania, to będzie inspirowane czysto politycznie. Ostatnie wybory wygrałem w pierwszej turze. Zdaję sobie sprawę, że to jest zwycięstwo dające silny mandat, ale nastroje się zmieniają. Mam wrażenie, że nie podpadłem dużej części mieszkańców na tyle, żeby z sukcesem zebrano podpisy. Ale mamy taką, a nie inną rzeczywistość, podchodzę do tego z pokorą i każdego samorządowca zachęcam do tego samego. Znam wielu niepokornych.