W Nowej Nadziei, partii Sławomira Mentzena, ma być dyscyplina i żadnych awantur. Bo stawka jest wysoka: taki wynik, który pozwoli mieć wpływ na przyszły układ rządzący. Szef okręgu na spotkaniu do działaczy: - Partia wolnościowa to nie znaczy partia samowolki.

- To jest po prostu partia wodzowska. Ma być wódz i grono oddanych mu ludzi. Żadnych pytań, wątpliwości, krytyki. Gdzie jest ten element "wolnościowy"? - pytają działacze Nowej Nadziei w terenie.

Jednak lider partii Sławomir Mentzen ma przed oczami cel, czyli przyszłoroczne wybory parlamentarne. Konfederacja od wielu miesięcy mówi, że to od niej będzie zależało, kto po tych wyborach będzie rządził Polską.

Mentzen "ustawia" więc partię pod te wybory. Chce mieć spokój i chce, żeby wszyscy "wiosłowali" równo w jedną stronę.

kalendarium