Niewielkie norweskie miasteczko przeżywa turystyczny boom. Wszystko z powodu jednej osoby
10 lipca 2026, 10:56
To niewielkie miasteczko w ostatnim czasie przeżywa prawdziwy boom turystyczny. Wszystko dlatego, że wychowywał się w nim Erling Haaland. Nie trzeba być też fanem piłki nożnej, by dać się zauroczyć.
Bryne. Fot. shutterstock / 85Alida
Erlinga Haalanda chyba nie trzeba przedstawiać nawet osobom niezorientowanym w piłce nożnej. Choć popularnością cieszy się od dłuższego czasu, uczestnictwo w mundialu i kolejne gole, które zapewniły reprezentacji zwycięstwa, sprawiły, że stał się niemal ikoną, a w sieci nie brakuje tysięcy filmów na jego temat. To jednak nie wszystko, gdyż fani zaczęli także odwiedzać jego rodzinne miasto.













