Do zdarzenia doszło w czwartek (9 lipca) około godz. 22. przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Przeciwnicy obchodów miesięcznicy przynieśli wieniec z tabliczką.

- Wspieracie Rosję - stwierdził Macierewicz, zwracając się do protestujących. - Ty wspierasz Rosjan! - wykrzyczał jeden z członków zgromadzenia w odpowiedzi.

Zobacz wideo Skandal na miesięcznicy smoleńskiej! Kaczyński nazwał ludzi "śmieciami"

Podczas starcia z demonstrantami interweniowała policja. Uczestnicy zgromadzienia tłumaczyli służbą, że Macierewicz ich "napadł" - Czy pan jako policjant zgadza się, żeby oni atakowali prezydenta Rzeczpospolitej? - grzmiał Macierewicz w kierunku funkcjonariusza.

- Dlaczego pan jako poseł oszukuje naród, że był zamach? Czy zgłosił pan do NATO zamach w trybie art. 5? - wybrzmiały okrzyki z drugiej strony sporu. Protestujący nie otrzymali jednak odpowiedzi na te pytania od Macierewicza.