Dwaj mężczyźni, którzy wyłączyli prąd i wywołali fałszywy alarm przeciwpożarowy na szczecińskim dworcu PKP, nie pracowali dla Rosjan. Teraz mają "układ" z prokuratorem.

26 listopada 2025 r. ktoś wyłączył dopływ energii elektrycznej do części dworca PKP Szczecin Główny. Zrobiło się ciemno. Zaraz potem uruchomił się alarm przeciwpożarowy, co doprowadziło do zamieszania, akcji kilku służb i ewakuacji pasażerów.

Początkowo podejrzewano, że zdarzenie na dworcu mogło być aktem dywersji, przeprowadzonym w ramach wojny hybrydowej. Stało się to bowiem zaledwie kilka dni po tym, jak premier Donald Tusk wprowadził trzeci stopień alarmowy CHARLIE na wybranych liniach kolejowych zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Powodem były dwa akty dywersji na infrastrukturę kolejową między Warszawą a Lublinem. Trzeci stopień alarmowy podnosi gotowość służb do reagowania na zagrożenia terrorystyczne. Nadal obowiązuje, pod koniec maja premier przedłużył go do końca sierpnia.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny