Śródmiejscy policjanci zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzewanego o zdemolowanie galerii Las Rąk - Laboratorium Rękodzieł w Warszawie. W przeszłości był wielokrotnie notowany za przestępstwa. Przed atakiem na galerię oglądał relację z marszu nacjonalistów, na którym padały antyukraińskie hasła.
Galeria Las Rąk - Laboratorium Rękodzieł przy ul. Marszałkowskiej 140 została zdemolowana w poniedziałek 6 lipca. O godz. 12.53 wtargnął do niej nieznany mężczyzna i przypływie furii zaczął niszczyć znajdujące się we wnętrzu rękodzieło. Bez słowa rozbijał przedmioty tworzone przez polskich artystów, przewracał ekspozycję.
Napaść na Las Rąk została zgłoszona policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. nagrania miejskiego monitoringu, na których widać sprawcę. Według właścicielki galerii Zofii Borucińskiej, atak nie był przypadkowy. Dwa dni wcześniej - 4 lipca - ul. Marszałkowską przechodził marsz nacjonalistów upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej. Gdy mijał galerię, jedna z jej pracownic wyszła na zewnątrz i zareagowała na dobiegające z pochodu hasła pełne nienawiści wobec Ukraińców. Pokazała uczestnikom dwa opuszczone kciuki.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







