Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował na platformie X, że w niedzielę (17 maja) policja pojawiła się na posesji Jarosława Kaczyńskiego. Chodziło o zgłoszenie o "podłożeniu ładunków wybuchowych".
W niedzielę 17 maja wieczorem patrol policji pojawił się przed warszawską posesją Jarosława Kaczyńskiego. Funkcjonariusze chcieli przeszukać teren wokół domu prezesa PiS w związku ze zgłoszeniem o podłożeniu ładunków wybuchowych w ogrodzie. Zgłoszenie wpłynęło drogą elektroniczną na komendę policji.
"Choć zachowanie mundurowych akurat w tej sytuacji nie budziło kontrowersji, to trzeba jasno stwierdzić: trwa seria prowokacji wobec opozycji i przybiera ona na sile" - ocenił rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, wskazując, że obecny rząd ma wykorzystywać służby przeciwko ugrupowaniom opozycyjnym i mediom.
Bochenek w swoim wpisie nawiązał do ostatniej interwencji policji w domu redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Stacja opisywała, że "pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb", które są informowane, jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją były osoby chcące targnąć się na swoje życie lub że znajdują się tam ładunki do zdetonowania. Sakiewicz na antenie relacjonował: "Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko".












