Zaczyna być całkiem jasne, że nagonka na Ukraińców jest w Polsce z premedytacją sterowana przez stronę prawicową, a decyzja odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego była dobrze przemyślana i skoordynowana z PiS

Autor jest kanadyjskim działaczem polonijnym, felietonistą, doktorem nauk technicznych, absolwentem Politechniki Warszawskiej. Urodził się w Warszawie, w polskiej rodzinie o korzeniach żydowskich, kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej. Przedstawiciel Stowarzyszenia Nigdy Więcej w Kanadzie.

Może trudno w to uwierzyć, ale całkowicie zgodziłem się ze stanowiskiem Karola Nawrockiego. Nie używam w tym przypadku tytułu „prezydent", ponieważ wówczas jeszcze nim nie był, gdy w 2023 r. powiedział: „Uważam, że swoich bohaterów Ukraińcy mają prawo wybierać sobie sami, nawet jeśli dla nich bohaterem jest Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz. Polacy nie będą wybierać patronów ukraińskich ulic".

Jego poprzednik nawet nadał prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, gdy, jak czytałem, w Ukrainie wiele ulic nosiło i do dziś nosi nazwy Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i innych związanych z UPA, a gdzieniegdzie stoją ich pomniki. Nazwy ulic i pomniki Karolowi Nawrockiemu nie przeszkadzały, ale taka sama nazwa batalionu walczącego z putinowską Rosją już tak i wywołała tak wielkie oburzenie, że trzeba było ten order odebrać.