Spór polsko - ukraiński toczy się na podwyższonych emocjach, które powodują, że niektóre polskie media sięgają po pozbawionych wiarygodności ukraińskich "ekspertów".

W Ukrainie nie wszyscy zgadzają się z reakcjami ukraińskich władz na czele z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na decyzję o odebraniu mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Polski. W poszukiwaniu głosów Ukraińców krytykujących Zełenskiego warto jednak zachować ostrożność i dobrze sprawdzić, na kogo się powołuje. Niestety niektóre polskie media do tej zasady się nie zastosowały i chętnie przywołały wypowiedzi dwóch ukraińskich blogerów o wątpliwej reputacji.

Arletta Bojke w swoim programie na Kanale Zero oddała głos Ihorowi Mosijczukowi, który twierdzi, że kiedy Zełenskiemu odradzano podjęcie decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA", to ten miał odpowiedzieć: „piep…ć Polskę i Polaków". Co naprawdę powiedział Zełenski i kto mu odradzał podjęcie takiej decyzji, nie wiem. Tak samo jak nie wiem, skąd Mosijczuk czerpie swoją wiedzę. Zresztą sama Bojke wskazuje, że tej relacji, „pochodzącej z trzeciej ręki", nie można zweryfikować.

skrót poniedziałku

kalendarium