- Na razie jestem z Magdą Linette, ale jeżeli byłby kiedykolwiek telefon, to jestem zawsze otwarta, żeby pomóc - deklaruje Agnieszka Radwańska w długim wywiadzie, w którym szeroko analizuje obecne trudności Igi Świątek. Słynna była tenisistka wskazuje też rzeczy, których poprawa - według niej - pomogłaby wrócić zdobywczyni sześciu tytułów wielkoszlemowych na właściwe tory. Jedna z nich dotyczy komunikacji.
- Nie wiedziałam, w co się pakuję - przyznaje z uśmiechem Agnieszka Radwańska, gdy pytam ją o współpracę z Magdą Linette. I choć potrzebowały czasu na dotarcie, a występująca w roli konsultantki finalistka Wimbledonu 2012 czasem gryzie się w język, to teraz obie są z tej współpracy zadowolone. Była druga rakieta świata chętnie się dzieli swoim doświadczeniem i obserwacjami. I w wielu aspektach dobrze rozumie mierzącą się obecnie z trudną sytuacją Igę Świątek. M.in. pod kątem słów, które trzecia tenisistka globu wypowiedziała po niedawnym odpadnięciu w trzeciej rundzie Wimbledonu, a które były różnie interpretowane.
Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros
Agnieszka Niedziałek: Jako zawodowa tenisistka bardzo lubiłaś startować w Wimbledonie, teraz regularnie wracasz jako uczestniczka tutejszego turnieju legend. Bez stresu związanego z walką o wielką stawkę została czysta przyjemność z gry?






