- Tak się zestresowałam i tak mnie spięło, że nie mogłam sobie z tym poradzić - wyznała Iga Świątek po porażce z Martą Kostiuk w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Na konferencji prasowej nasza tenisistka otwartym tekstem mówiła, z czym ma problem. Chodzi o sferę, nad którą od lat pracuje z Darią Abramowicz. Ale pytań o przyszłość psycholożki w sztabie Igi nawet nie ma sensu stawiać. Jedno zdanie powiedziało wszystko: Świątek cały czas bardzo na nią liczy. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

CHRISTOPHE PETIT TESSON / PAP/EPA

Aż 39 niewymuszonych błędów popełniła Iga Świątek w przegranym 5:7, 1:6 meczu z Martą Kostiuk. Polka notowana na trzecim miejscu rankingu WTA nie mogła wygrać z 15. na tej liście Ukrainką, bo po prostu przerosła ją stawka meczu. Iga sama o tym powiedziała.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

- To nie jest tak, że w poprzednich meczach czułam się w turnieju idealnie. Ale wtedy moja gra wystarczała. Dzisiaj nie czułam dobrze piłki na rakiecie i zrobiłam tyle błędów, że pewnie nie dało się tego meczu wygrać, grając w ten sposób – skomentowała Świątek.