Zakończony w środę szczyt NATO w Ankarze obfitował w wydarzenia niecodzienne, a czasem komiczne.

Poza ustaleniami politycznymi z tureckiej stolicy warto opisać parę mniej poważnych wątków.

Pieczołowicie pielęgnujący swój image strongmana turecki przywódca Recep Tayyip Erdogan obdarował swoich gości… rewolwerami z paczką ostrej amunicji. Na każdym wygrawerowano nazwisko obdarowanego przywódcy.

Owszem, to nie granatnik, który były komendant główny polskiej policji przywiózł z Ukrainy jako „prezent" od tamtejszych służb, jednak część obdarowanych i tak przyprawił o ból głowy. Na przykład odchodzący brytyjski premier Keir Starmer zostawił go w Turcji, bo przepisy na Wyspach zabraniają importu broni. Z kolei pistolet premiera Kanady Marka Carneya może trafić do muzeum.

skrót wydarzeń dnia