W warszawskich spółkach powoli wzbiera fala rezygnacji wymuszonych przez ultimatum Rafała Trzaskowskiego. Z pracy w radzie nadzorczej MPWiK zrezygnował na przykład wiceprzewodniczący warszawskiej KO. A co z wiceprezydentem Tomaszem Menciną?

- Ja jeszcze nie podjęłam decyzji. Sprawa jest bardzo świeża, prezydent Trzaskowski przecież dopiero w piątek kazał nam wybierać - mówi "Wyborczej" Elżbieta Lanc, mazowiecka radna KO, która jest członkiem rady nadzorczej warszawskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.

Mowa o ultimatum, które prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski postawił w piątek 3 lipca. - Kwestia upartyjnienia spółek od lat rodzi emocje i wątpliwości. Standard odpartyjniania zostanie rozszerzony na pozostałe miejskie spółki. Zasada będzie bardzo prosta. Osoby zasiadające w zarządach i radach spółek mają czas do końca lipca na decyzję - albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii - zapowiedział. I w ten sposób chciał pójść krok naprzód i zamknąć sprawę kryzysu związanego z nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym. Spowodował jednak kryzys w swoim zapleczu politycznym.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.