Mężczyzna przyjechał do nas na gościnne występy, w chwili zatrzymania miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - informuje komenda w Katowicach.

Na trop złodzieja przypadkowo wpadli przewodnicy psów służbowych, którzy pełnili służbę w centrum Katowic. Na ulicy Piotra Skargi zauważyli Toyotę, która jechała pod prąd. - Kiedy chcieli ją zatrzymać, kierowca dodał gazu i zaczął uciekać – mówi podkomisarz Dominik Michalik, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Mundurowi ruszyli za nim w pościg. Na ulicy Juliusza Słowackiego kierowca Toyoty stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę. Jej pięciometrowy element wbił się w przednią szybę i wsunął do środka pojazdu od strony kierowcy. Uciekający toyotą 46-latek miał szczęście, bo nie został nawet draśnięty.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny