Nietypowa akcja służb. Za uciekającym z miejsca wypadku kierowcą Toyoty ruszyli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa.
Wypadek miał miejsce na ul. Wybrzeże Szczecińskie, na wysokości mostu Poniatowskiego. Policja opisuje to co się stało jako „zdarzenie drogowe z udziałem kierowanej przez 24-letniego mężczyznę Toyoty oraz 37-letniej rowerzystki".
Zaraz po wypadku kierowca Toyoty zaczął odjeżdżać „pod prąd" w kierunku Al. Poniatowskiego.
Niebezpieczny manewr mężczyzny zauważyli funkcjonariusze SOP jadący pojazdem służbowym. Jak opisuje w komunikacie na portalu X Komenda Stołeczna Policji SOP-owcy próbowali zatrzymać auto, używając sygnałów uprzywilejowania. „Mężczyzna nie reagował na wydawane polecenia i kontynuował niebezpieczną jazdę w kierunku ul. Zielenieckiej. Na wysokości przystanku autobusowego Rondo Waszyngtona doprowadził do kolejnego zderzenia z inną Toyotą oraz autobusem miejskim." – informuje policja.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












