Reprezentacja Egiptu prowadziła 2:0 z Argentyną, ale ostatecznie przegrała 2:3, tracąc decydującego gola w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Doszło do niemałej kontrowersji, bo sędzia Francois Letexier nie podyktował rzutu karnego dla Egiptu po faulu na Mohamedzie Salahu. - Nie chcę skończyć z wysoką grzywną od FIFA, im mniej o tym powiem, tym lepiej - komentował Salah.
IMAGES via Reuters/Troy Wayrynen
Reprezentacja Egiptu była o krok od tego, by po raz pierwszy w historii zagrać w ćwierćfinale mistrzostw świata. Egipt prowadził już 2:0 z Argentyną po golach Yassera Ibrahima i Mostafy Ziko. Argentyna odwróciła wynik meczu w ciągu trzynastu minut i dzięki trafieniom Cristiana Romero, Leo Messiego oraz Enzo Fernandeza wygrała 3:2. W spotkaniu nie brakowało kontrowersji, bo w samej końcówce Egipt nie otrzymał rzutu karnego za faul na Mohamedzie Salahu. Z tej sytuacji wyszedł kontratak Argentyny, który zakończył się golem Fernandeza.
Zobacz wideo
Salah ugryzł się w język po pytaniu o pracę sędziego. "Im mniej, tym lepiej"















