Ekspert wojskowy "Meduzy" zwraca uwagę na rolę kondycji NATO. I krytykuje tych, którzy uważają, że Putin zaatakuje, bo nie wierzy, iż artykuł piąty zadziała. - A co, jeśli działa? Co wtedy? To nielogiczne - komentuje Dmitrij Kuzniec.

Czy wojska Putina napadną na państwo lub państwa NATO? To pytanie krąży po europejskich, i nie tylko, stolicach. Polska jest szczególnie zainteresowana odpowiedzią, podobnie jak państwa bałtyckie, czy choćby Finlandia. Niezależnie od ostatnich spekulacji w mediach swoje zdanie mają eksperci. Opinie wśród tych, których zapytaliśmy o zdanie, są podzielone.

- Po lutym 2022 roku nie możemy mówić, że to, co robi Putin, to tylko puste groźby czy specyficzna rosyjska dyplomacja - uważa Siergiej Miedwiediew, politolog z Uniwersytetu Karola w Pradze. Ale szybko kontruje go John Lough, obecnie współpracownik programu Rosja i Eurazja w Chatham House. - Putin nie zdecyduje się napaść zbrojnie na NATO, dopóki w Europie stacjonują amerykańscy żołnierze.

skrót wydarzeń wtorku

kalendarium