Wielki "comeback" reprezentacji Argentyny w meczu z Egiptem stał się faktem. Podopieczni Lionela Scaloniego do 79. minuty przegrywali 0:2, lecz dzięki piorunującej końcówce odwrócili losy spotkania i wygrali 3:2, awansując tym samym do ćwierćfinału mundialu. Po ostatnim gwizdku Leo Messi, który w tym meczu najpierw zmarnował rzut karny, a potem trafił na 2:2 wręcz zalał się łzami, a kilka chwil później koledzy podrzucali go w powietrze.
Fot. REUTERS/Carlos Barria
Egipcjanie znakomicie rozpoczęli wtorkowe starcie w 1/8 finału przeciwko Argentynie. Wynik spotkania otworzył Yasser Ibrahim w 15. minucie spotkania. Sześć minut później po raz drugi na tym turnieju rzutu karnego nie wykorzystał Leo Messi. Tym razem jego uderzenie sparował Mostafa Shobeir. W 58. minucie sędzia główny Francois Letexier nie uznał bramki zdobytej przez Ziko na 2:0 dla Egiptu. Co się odwlecze to nie uciecze. Niespełna dziesięć minut później ten sam piłkarz pokonał Martineza po kapitalnej kontrze reprezentacji Egiptu.
Zobacz wideo
Wielki powrót Argentyny
















