Gol, asysta i awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Lionel Messi był bohaterem Argentyny w meczu z Republiką Zielonego Przylądka (3:2 po dogrywce), ale po końcowym gwizdku stronił od zachwytów. Kapitan Albicelestes zamiast o własnym występie mówił przede wszystkim o błędach zespołu.
IMAGN IMAGES via Reuters/SAM NAVARRO
W piątek w Miami Lionel Messi po raz kolejny udowodnił, dlaczego nawet w wieku 39 lat pozostaje liderem reprezentacji Argentyny i gwiazdą światowego futbolu. W niezwykle emocjonującym meczu z Republiką Zielonego Przylądka zdobył bramkę, zanotował asystę i poprowadził mistrzów świata do zwycięstwa, które zapewniło im miejsce w 1/8 finału mundialu. Ale obrońcy tytułu turniejowego debiutanta pokonali tylko 3:2 po dogrywce i dlatego Messi mógł być po tym meczu podenerwowany.
Zobacz wideo
Messi mówi wprost. "Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz"











