Są wyniki sekcji zwłok 19-letniej Oliwii: wyszła z wypadku bez szwanku, ale do szpitala dojechała z obrzękiem mózgu - efektem zachłyśnięcia się treścią pokarmową i niewłaściwie udzielaną pomocą. Natomiast szpital, skąd przyjechała karetka twierdzi, że w postępowaniu lekarza nie było uchybień.
19-letnia Oliwia Dróżdż 16 maja tego roku wraz ze swoją przyjaciółką wsiadła do BMW prowadzonego przez jej kuzyna. Oliwia usiadła z przodu, zapięła pasy, przyjaciółka z tyłu i nie zapięła pasów. Kuzyn Oliwii, najprawdopodobniej jechał bardzo szybko, stracił panowanie nad samochodem, pojazd uderzył w murowany słup ogrodzenia. Kierujący wyszedł z rozbitego pojazdu o własnych siłach, przyjaciółka Oliwii doznała złamania kręgów szyjnych, Oliwia była w szoku. Trzęsła się, miała szczękościsk, ale nie odniosła żadnych obrażeń.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
Tylko na Wyborcza.pl










