Polska Grupa Zbrojeniowa i amerykańska firma Anduril podpisały porozumienie. Umowa umożliwia produkcję tysięcy prostych rakiet manewrujących w zakładach w Bydgoszczy. Mogą trafić do polskiej armii, jednak na to umowy jeszcze nie ma.

Umowa pomiędzy PGZ i Andurilem została podpisana w poniedziałek 7 lipca w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 (WZL2), które należą do PGZ. Do tej pory specjalizowały się one w remontach i modernizacjach samolotów poradzieckich oraz w ograniczonym stopniu nowszych maszyn zachodnich. Teraz firma ma zająć się masową produkcją rakiet manewrujących opracowanych w USA. Według komunikatu prasowego początkowo jest mowa o montażu, czyli składaniu ich z elementów dostarczonych z zagranicy. Później polski zakład ma przejść do produkcji.

Umowa została podpisana w obecności premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna.

Początek współpracy PGZ z Anduril nastąpił jeszcze w październiku 2025 roku, kiedy podpisano ogólne porozumienie. Amerykańska firma nie należy do grona klasycznych koncernów zbrojeniowych. Jest stosunkowo młodą firmą założoną w 2017 roku, której twórcy chcą wstrząsnąć rynkiem produkcji broni w USA poprzez bardziej dynamiczne, elastyczne i kreatywne podejście do tematu. Dzięki metodom i wzorcom zaczerpniętym z praktyk Doliny Krzemowej i ogólnie innowacyjnych firm technologicznych. W PGZ Amerykanie znaleźli chętnego partnera do rozwoju produkcji w Europie. Najnowszy komunikat prasowy wskazuje, o co może im zwłaszcza chodzić: