Umowę w sprawie utworzenia centrum podpisano pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a amerykańskim koncernem Honeywell. W uroczystości w Dęblinie uczestniczyli premier Donald Tusk, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele strony amerykańskiej. Równolegle pojawiają się też konkretne deklaracje o rozbudowie krajowego zaplecza technicznego dla ciężkiego sprzętu wojskowego, który od kilku lat trafia do polskiej armii w rekordowych ilościach.
Tylko trzy takie miejsca na świecie
Według zapowiedzi rządu nowe centrum będzie jedynym takim obiektem w Europie i dopiero trzecim na świecie. Do tej pory autoryzowane serwisowanie silników AGT1500 było możliwe wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i Australii.
Premier Donald Tusk podkreślał podczas wydarzenia, że jeszcze niedawno wszystkie poważniejsze przeglądy i naprawy silników do polskich Abramsów musiałyby odbywać się za oceanem. To oznaczałoby ogromne koszty logistyczne, wydłużony czas wyłączenia sprzętu z eksploatacji i większe uzależnienie od zagranicznego zaplecza technicznego. Jak zaznaczył szef rządu, inwestycja ma być efektem intensywnych rozmów prowadzonych ze stroną amerykańską. Tusk mówił również o znaczeniu relacji transatlantyckich oraz o tym, że Polska pozostaje jednym z państw NATO najmocniej inwestujących w obronność.










