Blisko 20 mld zł i trzy okręty podwodne - takiego zakupu nie było w polskim wojsku od 40 lat. Jednak bez rakiet manewrujących na pokładzie ten "historyczny" wydatek traci swój główny sens. Nie uderzą z Bałtyku w Moskwę ani w żaden inny kluczowy cel w głębi lądu.
Dorota Roman: MON i szef resortu obrony nazywają zakup od Szwecji trzech nowych podwodnych okrętów w ramach programu "Orka" „historycznym". Mają rację?
Komandor porucznik rez. Maksymilian Dura, Defence24.pl: To inwestycja o ogromnym znaczeniu strategicznym, a z powodu samej tylko ceny - szacunkowy koszt jednego okrętu wynosi około miliarda euro - wywołuje wielkie emocje.
Blisko 20 mld zł (4,5 mld euro) za całość.
- To właśnie ten potężny element finansowy sprawia, że program "Orka" zyskał miano historycznego. Po drugie, jednostki te stanowią niezwykle silne wzmocnienie potencjału bojowego każdej marynarki wojennej.









